sobota, 12 stycznia 2013

Anna Karenina (1948)

Anna Karenina (1948)

OFICJALNY OPIS:
Kolejna ekranizacja powieści wybitnego realisty i znawcy ludzkich dusz.
Rosja, druga połowa XIX wieku. Do hrabiego Obłońskigo przyjeżdża prześliczna siostra Anna. Jest ona żoną bezwzględnego "biznesmena" - jakbyśmy go dziś nazwali - i nieszczęśliwa w owym małżeństwie. Rozwieść się jednak nie może ze względu an surowe zasady towarzyskie i malutkiego syna, którego bardzo kocha.
Pewnego dnia na balu, wydanego przez jedn z wielu kuzynek, Anna poznaje tajemniczego i niezwykle pociągającego hrabiego Wrońskiego. Rodzi się między nimi sympatia, a potem miłość. Miłość tak silna, że Anna dla niej porzuca swoją rodzinę i nie bacząc na opinię jaką przez ten czyn ma w towarzystwie, zamieszkuje z Aleksym. Niestety, to nie koniec historii, a ledwie jej początek....

Niesamowicie tragiczna historia pięknej miłości. Vivien Leigh oczywiście perfekcyjnie wczuła się w swoją rolę, tak jak również w ekranizacji powieści Michell Margaret. I wcale tego nie koloryzuję, zwłaszcza, że jest ona moją ulubioną aktorką. Piękna Anna Karenina umiera wskutek samobóstwa. Bardzo mnie to przygnębiło. Dziwi mnie jak bardzo ludzie reagują na miłość Wrońskiego i Anny. Hrabia dla Anny porzuca swą narzeczoną. Czyn, może nie do końca przemyślany, ale z pewnością trafny dla swego serca. Zasmucający jest również fakt, że Karenin, były mąż Anny, po ucieczce Anny, mówi synowi, że jego matka nie żyje. W tym wszystkim faktycznie nie wiadomo co miał powiedzieć chłopcu - przecież nie powie mu, że jego matka uciekła z młodym, przystojnym hrabią Wrońskim. Film zmusza do myślenia, mimo, że jest sytuacja jest wcale nie rzadka. Cóż, film jest dość dobry, jedynie jego wadą jest to, że jest bez kolorów. Chociaż czarno-biały obraz dodaje tajemniczości, stylu z tamtych, minionych lat.

Kategoria: dramat

Moja liczba gwiazdek:
********** (10/10)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz